fbpx

„SZEPTY KAMIENI. HISTORIE Z OPUSZCZONEJ ISLANDII”. NOWE WYDANIE!

Jeździłem po kraju, zaglądałem do opuszczonych domów i farm, do zrujnowanych fabryk. Nikt wcześniej nie spróbował głębiej zastanowić się nad tymi miejscami. Nie mówił, jak na nie patrzeć, jak je odbierać, czuć. Wejście do takiego domu otwierało duszy teatralny świat. Niesamowite. Wchodziło się i pierwsze, co się czuło, to melancholia. Nieopowiedziane historie, ślady dzieci, nastolatków, ślady minionego szczęścia. Potem znajdywało się stare czasopisma, książki telefoniczne, wszystko to opowiadało o czasie.

Tolli Morthens

Początek

Uczucie, które towarzyszy nam przy pierwszym lądowaniu na Islandii jest skomplikowane, a jednocześnie czyste i mocne. Absolutne pustkowie, w oddali horyzont skuty lodem, chmury wyglądające jak olbrzymy przytulacjące górskie szczyty. Ziemia inna niż ta, do której przywykliśmy. “Lądowanie tu to trochę jak wizyta na księżycu”, myślimy. Czujemy wnikający w duszę spokój, ale też niespodziewaną melancholię, samotność, może strach. Jest też w tym radość i zachwyt, ale wszystko jest o wiele bardziej poplątane niż przypuszczamy. Nagle samolotem, jak zabawką,  potrząsa silny wiatr, ludzie spoglądają na siebie. Lądowanie jest jednak łagodne, nikt nie bije braw. Wychodząc z samolotu, słyszymy jak ktoś mówi do nas: velkomin heim (witaj w domu). Od razu cieplej.  

Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii.

Tak było w 2015. Dziś lądowaniu na Islandii ciągle towarzyszy nikłe wspomnienie tamtego uczucia. Jakbyśmy lądowali w innym miejscu Wszechświata, odciętym od zgiełku, wielkich miast, wyścigu. Tu zawsze dobrze się wraca. Tak samo dobry był powrót do ponownego pisania Szeptów Kamieni, który jest właśnie cofnięciem się do pierwszych uczuć związanych z Islandią. Do zachwytów, tego niepoprawnego, romantycznego podejścia do wyspy, które po kilku latach trochę się skurczyło. Ale wracamy też do myślenia magicznego, gdy wydawało nam się, że za każdym zakrętem ukryto tajemnicę i dalej może być tylko jeszcze piękniej. 

Szepty Kamieni drugie wydanie

Gdy pięć lat temu zaczynaliśmy pisać “Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii”, myśleliśmy o wyspie trochę jak o innej planecie. Było to miejsce, w którym czuliśmy się najlepiej, jak do tej pory. Po ponad czterech latach od wydania książki myślimy podobnie, ale też spoglądamy na wyspę krytycznie. Islandia ma swoje problemy i ciemne strony, ale te jaśniejsze nadal mocno przeważają. W obiegowej opinii na Islandii nie ma drzew. To oczywiście nieprawda, bo są i lasy, tylko dużo mniejsze niż na Starym Kontynencie. I jak to w skąpym lesie, kłody pod nogami bywają mniejsze. Chyba, że chodzi o pogodę. Ale to już inna historia i każdy, kto tu mieszka, mógłby poświecić długie wieczory na opowiadanie o związanych z nią przygodach. 

Od momentu wydania książki sporo rzeczy się zmieniło. My sami opuściliśmy na chwilę Islandię i zamieszkaliśmy w Polsce, by po piętnastu miesiącach powrócić i wejść w wyspiarskie życie od nowa. Zauważyliśmy, że jedyne, co pozostało w nas takie samo, to miłość. 

Szepty kamieni cytat

Dlaczego drugie wydanie?

Za decyzją o wznowieniu książki stoi szereg powodów. Najbardziej cieszy ten, że nakład pierwszego wydania się wyczerpał, za co ogromnie dziękujemy Wam – czytelnikom Icestory oraz wszystkim, którzy zdecydowali, że taka forma wycieczki na Islandię, będzie dobrym wstępem do poznania wyspy. W pierwszym wydaniu opisaliśmy miejsce, w którym zostawiliśmy serce – Djupavik. Okazało się, że stara przetwórnia śledzi mieści w sobie mnóstwo ludzkich historii, dramatów, ale i zachwytów. Jest opowieścią o odwadze, sile i determinacji, ale też chciwości oraz sprawiedliwej naturze, która potrafi zbudować takie miejsca i odebrać ludziom nadzieję w jednym momencie, zniszczyć ich źródło utrzymania. Tak, Djupavik to z perspektywy czas naprawdę ciekawa opowieść. 

Szepty kamieni stary Djupavik

Poza tym popłynęliśmy promem na Fiordy Zachodnie, zagubiliśmy się na islandzkich bezdrożach, spędziliśmy czas na południowym wybrzeżu, na zachodnie i części Fiordów Wschodnich. Rozmawialiśmy z wieloma Islandczykami: malarzem, którego fascynują opuszczone budynki, muzykiem zafascynowanym islandzką naturą, pytaliśmy pastora o problemy z jakimi musi się mierzyć w niemal laickim kraju, rozmawialiśmy o dawnym Reykjaviku, elfach i traumach wyspiarzy, wybuchu wulkanu Eldfell i wielu innych, ważnych rzeczach. W 2016 roku ominęliśmy niektóre miejsca i wróciliśmy w zeszłym roku tam, gdzie głównie przez pogodę, nie dało się dotrzeć. Zaplanowiliśmy wtedy kilka historii, które udało się spisać aż pięć lat później.

Szepty kamieni kościół Hallgrimskirkja

Co znajduje się w nowym wydaniu? 

Drugie wydanie książki zostało przez nas uaktualnione, wzbogaciliśmy je o pięć nowych rozdziałów, a istniejącym fragmentom dodaliśmy informacji, rozbudowując niektóre z nich do większych rozmiarów. Spędzicie zatem trochę więcej czasu w Strandir, na rozmowie z Tollim Mortensem dopowiadającym historie z dzieciństwa i pracy na wschodzie i zachodzie. Przeczytacie o dawnej turystyce i postrzeganiu Islandii przez niegdysiejszych podróżników. Będziecie mieli też okazję przeczytać fragment opowiadania Haldóra Laxnessa. 

W nowych rozdziałach udamy się razem do pięknego Mjóifjörður oraz na mroczny półwysep Langanes, by szukać opuszczonych miejsc, a w konsekwencji trafić do nawiedzonej wioski. Odwiedzamy latarnię, ostatnią, która obsługiwana jest przez człowieka. Powiemy Wam też dlaczego po piętnastu miesiącach pobytu w Polsce postawnowiliśmy podjąć niełatwą decyzję i reemigrować. Ale przede wszystkim będziecie mieli sposobność spotkać się znów ze starymi bohaterami “Szeptów”: Evą, Magnusem, Imanolem, pastorem, wokalistą Sólstafir, kucharzem reprezentacji Islandii i wieloma innymi ludźmi, z którymi świetnie spędzało się czas. 

Szepty kamieni Vik

Co ważne, posłuchaliśmy wielu z Was, którzy wspominali o tym, że zabrakło nam mapy, jednak nie ułatwiliśmy Wam zadania. Tym razem będziecie mieli okazję pobawić się trochę sami wpisując współrzędne do map online, ale spokojnie – dla mających mniej czasu będzie droga na skróty – kod QR, który poprowadzi Was do strony z mapą online. Oprócz tego znajdziecie przede wszystkim nowe zdjęcia. Część z tych, które pojawiły się w pierwszym wydaniu Szeptów Kamieni wymienilismy na nowe i dodaliśmy sporo fotografii czarnobiałych. Pod poszczególnymi rozdziałami znajdziecie także kody QR, które przekierują Was do większej ilość zdjęć z danego regionu. 

emigranci na Islandii

A tak o książce pisze Tomasz Gorazdowski z Radia 357:

Islandia – kraj, w którym – jeżeli mówimy o przyrodzie – jest wszystko. A co jest tam, gdzie nie ma nic? Gdzie nie skierują cię popularne przewodniki? Bo czego szukać w zniszczonych gospodarstwach, starej przetwórni śledzi i opuszczonych osadach.

Chcesz poznać inną Islandię niż większość? Przeczytaj inną książkę o Islandii niż większość. Taka moja rada. Teraz pojadę do tego kraju z zupełnie innym nastawieniem. 

Gdzie kupić?

Premiera książki przewidziana jest na 9 marca 2022. Co ważne książkę do końca stycznia można zakupić w promocyjnej cenie w przedsprzedaży w księgarni wydawnictwa Otwarte pod tym linkiem: 

https://bit.ly/SzeptyKamieniWyd2

Razem z Szeptami Kamieni możesz w niższej cenie kupić także najnowszą książkę Piotra: NOrWAY. Półdzienniki z emigracji: https://bit.ly/KsiazkiIceStory 

Norway półdzienniki z emigracji