Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii

Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii

85 kilometrów na północ od Hólmavíku, „dalej tą drogą” jak mówią miejscowi, przy jednym z najgłębszych fiordów Islandii, gdzie niebo często jest ołowiane i nasiąknięte deszczem, leży Djúpavík. Na miejscu jesteśmy po dwóch godzinach jazdy we mgle i mżawce. Hotel jest pełen, więc ruszamy dalej albo zawracamy. W niewielkiej restauracji dowiadujemy się, że za chwilę odbędzie się wycieczka po opuszczonej przetwórni śledzi, więc zanim pojedziemy dalej na północ, decydujemy się zobaczyć i posłuchać o tym, jak wyglądało tu życie 70 lat temu.

Pod butami pękają kawałki szkła. Drobne kamienie chrzęszczą przy każdym kroku, za oknami bez ram spływa wodospad Djúpavíkurfoss. Chodzimy z grupą Islandczyków i Niemców wśród rozpadających się, ogromnych maszyn, stert starych cegieł, rdzewiejących metalowych części. Na ścianach wiszą zdjęcia ludzi, którzy dawno już nie żyją, a z opowiadanej historii możemy wywnioskować, że byli zrobieni ze skał i lodu – twardzi, nieustępliwi, silni. Od oprowadzającego nas przewodnika słyszymy pod koniec słowa, które zapadają głęboko w pamięć. Pomysł wpada nam w ręce niemal tak łatwo, jak ryby w sieci wiele lat temu, gdy błękitny fiord stawał się czarny od ławic.

W marcu 2016 roku postanowiliśmy dać nowe życie opuszczonym miejscom na Islandii i napisać o nich opowiadania. Nie spodziewaliśmy się, że tam, pod murami starej przetwórni, pomysł wyewoluuje w coś zupełnie innego. W czerwcu, gdy udaliśmy się realizować nasz projekt, a później w połowie września, kiedy mieliśmy już zarysowany plan na książkę, objechaliśmy całą Islandię, przeprowadziliśmy dziesiątki rozmów z rodowitymi mieszkańcami wyspy, zrobiliśmy setki zdjęć i filmów, a nade wszystko udało nam się zebrać materiał, który dziś, chcielibyśmy Wam zaprezentować. Efekt prawie rocznej pracy bloga IceStory i Wydawnictwa Otwarte: „Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii”.

Od samego początku istnienia bloga IceStory, naszym głównym założeniem było opowiadanie historii. Najlepiej tych, które niełatwo znaleźć. Opowieści drugiego dna, ukryte za ścianami rozsypujących się budynków, gorzkich prawd i Islandii, która choć „opuszczona” nie jest, ciągle jest samotną wyspą na oceanie, skrywającą wiele tajemnic.

Premiera 26 kwietnia! A przedpremierowo, książka dostępna TUTAJ

30
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
15 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
BiPbogaCelinaLucjanOlga Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
boga
Gość
boga

Właśnie kończę czytać… Uwielbiam Wasz blog. Książka ujęła mnie przepięknym językiem, rzetelnością i konsekwencją w przedstawianiu różnych tematów Islandii. Marzyłam o niej. Teraz wygumkowuję marzenia. Rozdziały o turystach i drożyznach skutecznie mnie odrzuciły. Nie chcę być jedną z tych milionów… Pozostanę wierna blogowi i popatrzę na Wasze cudne zdjęcia i przeżyję razem z Wami, wasze przygody i posłucham muzyki… Pozdrawiam serdecznie

Celina
Gość
Celina

Pytam przyjaciela – poradź, coś na wakacje. Coś godnego uwagi. Z rzetelnym tłem, inspirujące, nieoczywiste. Tylko 2 książki do plecaka bo na wiecej nie mam miejsca. Historia o Islandii, biorę w ciemno. Kierunek jeszcze przede mną. 39,90 pln. Cudowna okładka. Z niecierpliwością czekam na słowa które spłyną do mnie z kartek. Troche brakuje dopracowanych zdjęć ale w końcu po co jest internet. W książce ważniejsza treść. Spływają do mnie opowieści, fakty, ciekawostki. Uwielbiam. Mogę drążyć bez konca. Wkręcam się w coraz bardziej. Ale cóż to….. strona zostaje w ręce. Zaledwie 30 stron za mną a kolejne kartki niepostrzeżenie wymykają się… Czytaj więcej »

Olga
Gość
Olga

Wielkim szczęściem było móc czytać właśnie SZEPTY KAMIENI, siedząc w fotelu na werandzie na magicznej islandziej ziemi. Wielkie DZIĘKUJĘ.

Ewa Pater
Gość

Szanowni, właśnie skończyłam czytać Szepty i mam zapisane 4 strony osób, nazwisk czy faktów historycznych do poczytania więcej. Niestety, na Islandii nigdy nie byłam dłużej niż 7 dni, ale i tak na nowo rozpaliliście moje zaciekawienie. Do zobaczenia w Warszawie

Ewa
Gość
Ewa

Szanowni, właśnie skończyłam czytać Szepty i mam zapisane 4 strony osób, nazwisk czy faktów historycznych do poczytania więcej. Niestety, na Islandii nigdy nie byłam dłużej niż 7 dni, ale i tak na nowo rozpaliliście moje zaciekawienie. Do zobaczenia w Warszawie

Pola
Gość
Pola

Słucham fragmentu. Ładne. Ale czy serio przez korektę przeszło “ubieranie” sztormiaka? Bardzo rażą mnie taki błędy a w literaturze wydawanej w formie książki są niedopuszczalne…

Aga
Gość
Aga

Przecież to nie błąd… w Krakowie na przykład nikomu przez gardło nie przejdzie “zakładanie” kurtki, a jakoś nie czepiamy się, jeśli w książce ktoś wychodzi “na dwór”.

dl
Gość
dl

Dziękujemy bardzo za piękny prezent – pachnące farbą drukarska książki. Jeśli będziesz w domu (rodzinnym mam na myśli) chętnie zaprezentujemy książkę szerszej rzeszy czytelników w Waszej obecności oczywiście.
Pozdrawiam

Paulina
Gość

Bardzo podoba mi się ten blog. Zdjęcia są piękne :)

Lucjan
Gość
Lucjan

Od kilku miesięcy obserwuję Waszą stronę na fb, blog….fascynująca podróż w dzikie, nieznane zakątki…fascynująca podróż w głąb samego siebie…..marzę o podróży na Islandię….z niecierpliwością małego dziecka oczekuję dotyku i ”smaku” książki w mych dłoniach….dziękuje serdecznie za ten cały Wasz przekaz z tych cudownych odmiennych stanów świadomości. Pozdrawiam z Lublina.

Betina
Gość
Betina

Dzień dobry, Wasz blog czyta moja 17-letnia córka i od niej dowiedziałam się o Waszym istnieniu. Piszecie tak ciekawie i piękną polszczyzną a do tego rozbudzacie ciekawość wśród młodych. Z niecierpliwością czekam na Waszą książkę. Życzę Wam wytrwałości. To, co robicie ma sens i dobrze, że do głowy przychodzą Wam takie “projekty” ! A (nie) pisanie jest normalnym stanem. Trzymajcie się ciepło i dzięki za piękne chwile na Waszym blogu. Miło tu u Was, dowcipnie i inteligentnie. Pozdrawiam ze Szczecina. Betina P.S. Może spotkanie autorskie w Szczecinie, jeśli będzie Wam po drodze?

Mirka
Gość
Mirka

Gratulujemy i cierpliwie czekamy na książkę!📖

Danuta Luboch
Gość
Danuta Luboch

Gratulacje – super Berenika. Zamawiamy spotkanie autorskie jeśli będziesz w Moszczenicy oczywiście po zakupie książki. Pozdrawiam
Danuta Luboch

Sławek
Gość
Sławek

Z pewnością sobie zakupię i porównam ze swoimi wrażeniami. Przypomniało mi się spotkanie z francuskim szpitalem na wschodzie i odkrycie jego przeszłości… Ale szpitala też już nie ma…

P.S. Odpisałem po długim czasie na maila – wyjaśniam w nim też dlaczego tak długo to trwało.

Paweł
Gość

My też nie możemy się doczekać , ale uzbrajamy się w cierpliwość !
Raz jeszcze gratulacje…

Krzysiek
Gość
Krzysiek

Często doświadczam sytuacji, w których czas płynie zbyt szybko. Tym razem, spoglądając na kalendarz, dochodzę do zupełnie przeciwnych wniosków. Ustawiłem sobir przypomnienie i nie pozostaje mi nic innego, jak tylko czekać. A jestem przekonany o tym, że warto. Gratulacje!