R

Rozmowy o Północy: Wywiad z Jakubem Różalskim

jr_photo1

 

Jakub Różalski –  concept artist, malarz i ilustrator. Twórca alternatywnego świata ‚1920+’. W jego twórczości realizm miesza się z impresjonizmem i historią alternatywną. Odnaleźć tam można inspiracje historią, ludowymi przypowieściami, dziką przyrodą oraz spokojnym wiejskim życiem z początków XX wieku. Miłośnik szarości i otwartych przestrzeni oraz pieszych wędrówek.

W naszym cyklu Jakub Różalski rozmawia z Piotrem.

Cześć, Jakubie. Zanim rozpoczniemy, chciałbym zapytać Cię, jak najdalej na Północy byłeś? 

Cześć Piotrze. Niech pomyśle… południe Norwegii, Szwedzkie Malmö, Bornholm, St. Petersburg, nie jestem pewien, które z tych miejsc było najbardziej wysunięte na Północ, ale generalnie, jako miłośnika zimy i szarości, Północ mnie wzywa i pociąga, znacznie bardziej niż słoneczne zakątki naszej planety.

jakub-rozalski-ancients-conceptart-01
Masz jakiegoś ulubionego skandynawskiego malarza? 

Tak mam, wychowałem się na jego ilustracjach i zawsze był on dla mnie wielką inspiracją: Rien Poortvliet, współtwórca książek o Gnomach.

jakub-rozalski-1920-bloody-ivan-small
Z pewnością inspirujesz się literaturą, muzyką, krajobrazami. Co najbardziej inspiruje Cię na Północy? 

Na Północy inspiruje mnie praktycznie wszystko. To jest w 100% moja estetyka i moje klimaty. Olbrzymie otwarte przestrzenie, stonowana i spokojna paleta barw z dominacją szarości, wieczna zima, dzika przyroda, historia i mitologia północy. Wszystko to od dziecka mnie pasjonowało i inspirowało. Północ jest dla mnie pełna magii i baśniowego klimatu.

jakub-rozalski-very-severe-winter-jr-small
Czy możesz zdradzić nam coś więcej o północnym wątku jaki poruszyłeś w niedawnych dziełach? 

Pytasz o te starożytne olbrzymy, morze i drakkary? To prace, które tworzę do projektu/gry VR: ‚The Ancients”. Gry inspirowanej w dużym stopniu moją twórczością. Nie mogę jeszcze wiele zdradzić jeśli chodzi o szczegóły, ale świat gry będzie w dużym stopniu nawiązywał do wikingów i mitologii skandynawskiej.

jakub-rozalski-nightwolf
Jakubie, potrafisz stworzyć nie tylko w głowie, ale i na papierze światy, do których z chęcią wielu fanów Twojej twórczości by się udało. A czy jest takie miejsce na ziemi, do którego Ty z chęcią byś się udał? 

Oczywiście, że tak, niejedno! Tak jak wspomniałem wcześniej, bardzo ciągnie mnie na Północ. Marzę o wyprawie, ale takiej kilkutygodniowej, na Islandię. Od zawsze marzy mi się Alaska, no i chciałbym też móc kiedyś pomieszkać jakiś czas w Longyearbyen.

jakub-rozalski-w2-01-recovered

W twórczości poruszasz się w onirycznych labiryntach, mieszasz technologię rodem z sci-fi z historią, pokazując nam światy z pogranicza jawy i snu. Masz jakiś ulubiony sen, który chciałbyś namalować? 

Ciekawe, że o to pytasz, bo dosyć często maluję to co mi się przyśniło, oczywiście nie dosłownie, ale w jakiś tam sposób wiele moich prac jest inspirowana snami. Mam taki jeden ulubiony sen, który dość często do mnie wraca (najpewniej jest to spowodowane tym czym się interesuje, jakie książki czytam i filmy oglądam i generalnie co mi w duszy siedzi). Jestem w nim wilkołakiem i wraz z watahą poluję w jakiejś śnieżnej krainie, pełnej skalistych wzgórz i iglastych lasów, na jakiś wikingo-podobnych ludzi… lub w drugiej wersji tego snu, walczę z tymi wilkołakami i prawie zawsze, mimo, że bardzo się staram jestem przez nie pożerany 🙂 Gdy śnią mi się takie rzeczy, budzę się z wielkim bananem na twarzy i wielce zainspirowany.

jakub-rozalski-wedrowiec-19032016s
Wyobraź sobie, że możesz zamienić swój talent do tworzenia obrazów na jakikolwiek inny. Co byś wybrał? 

Biorąc pod uwagę, że za tym tzw. talentem idzie jakieś 30 lat ciężkiej pracy, nie wiem czy chciałbym przechodzić przez ten proces od początku 😉 Tak na poważne, to ciężko mi wyobrazić sobie moje życie bez malowania, ale fajnie by było być mieć talent do pisania. Myślę, że gdybym nie malował to by pisał.

jakub-rozalski-colors-of-autumns1
Gdyby Jakub Różalski mógł sprowadzić na chwilę z zaświatów jakiegokolwiek malarza, kogo by przywołał? 
Chełmońskiego, zdecydowanie Józefa Chełmońskiego. Chociaż nie, z szacunku dla Mistrza, zostawiłbym go w spokoju i nie męczył z egoistycznych pobudek, nekromancją.

jakub-rozalski-iron-fields
Czy specjalnie łączysz odległe historycznie i technologicznie tematy by nigdy nie miały okazji się spełnić? Rozumiem, że używasz tu zasady kontrastu, ale przyszło Ci kiedyś na myśl, że którakolwiek z Twoich wizji ma szansę stać się rzeczywistością? 

Nie, nie myślę o tym czy to co maluję, może się kiedyś stać w rzeczywistości. Poprzez swoje malarstwo (cyfrowe czy tradycyjne) odkrywam na pewno jakąś część swojej duszy, tego co mnie pasjonuje, interesuje i w sercu gra. To jak te obrazy wyglądają i jaka jest ich tematyka, jest w sumie odbiciem mojego życia. Jest w nich dzieciństwo na wsi, czterej Pancerni i Pies, Tolkien, sesje z grami RPG, wakacje i ferie w Szczawnicy, Sienkiewicz, itd. Jestem artystą bardzo egoistycznym, nie mam jakieś misji czy chęci komentowania rzeczywistości, po prostu maluję to co sprawia mi przyjemność.


Na koniec proszę Cię o jedno zdanie, jakim namalowałbyś Północ.

Przestrzeń, spokój i cisza,  szarość i biel aż po horyzont.

Jakub Różalski

Koniecznie sprawdźcie:

Jakub Różalski na Artstation

Instagram

oraz Facebooka

jakub-rozalski-1920-dog-in-the-fog-small

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *