All Posts By BiP

Oświadczyny na Islandii

by

Podobno rock’n’roll umarł już dawno. Tak jak romantyzm. Jednak na Islandii i jedno i drugie ma się całkiem w porządku. Nie dość, że pogoda przypomina wszystkie odcienie dobrej muzyki, to praktycznie wszędzie, w zależności od temperatury, możemy podziwiać, wpadać w zachwyty i tonąć w krajobrazach Islandii. Co za tym idzie, mamy tu także dziesiątki, jeśli nie setki miejsc, w których można związać się z kimś na drugą połowę życia. A gdzie najlepiej się oświadczyć na Islandii? Odpowiadając na jedno z wielu pytań męskiej części czytelników, postanowiliśmy napisać o tym okolicznościowy post i podsunąć kilka pomysłów.

Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii

by

85 kilometrów na północ od Hólmavíku, „dalej tą drogą” jak mówią miejscowi, przy jednym z najgłębszych fiordów Islandii, gdzie niebo często jest ołowiane i nasiąknięte deszczem, leży Djúpavík. Na miejscu jesteśmy po dwóch godzinach jazdy we mgle i mżawce. Hotel jest pełen, więc ruszamy dalej albo zawracamy. W niewielkiej restauracji dowiadujemy się, że za chwilę odbędzie się wycieczka po opuszczonej przetwórni śledzi, więc zanim pojedziemy dalej na północ, decydujemy się zobaczyć i posłuchać o tym, jak wyglądało tu życie 70 lat temu.

#IceStoryGo: Finlandia, Kemi: Zamek ze śniegu, Olokolo. Dzień 2

by

O dziwo czuliśmy wszystkie kończyny, tylko policzki piekły lekko od mrozu. Poduszka i koc nieco mokre od parującego oddechu. Wewnątrz lodowej komnaty ciemno, ale jakby cieplej. W arktycznych śpiworach gorąco, trzeba je jak najszybciej rozpiąć. Myśleliśmy na początku, że na ścianach są trolle, potem, że tolkienowskie enty.  Ale uśpione w lodzie są tam po prostu spersonifikowane drzewa z fińskich baśni, jedno trzymające skrzypce, drugie z uśmiechem słuchające niezrozumiałej dla nas muzyki. Niezwykły obraz tuż po otwarciu oczu, zwłaszcza, że mieliśmy sny pełne śniegu. Dawno nie były zarazem tak krótkie i dające wypocząć, jak dziś. Po niespełna pięciu godzinach w temperaturze minus pięciu stopni czujemy się o dziwo wyspani. Idealnie wypoczęci, choć i tak nie mamy ochoty wychodzić ze śpiwora. Pomimo tego, że z początku nocleg w Snow Castle wydaje się przykrym doświadczeniem, rano doznajesz uczucia, jakbyś chciał go jeszcze kiedyś powtórzyć. I cokolwiek byś nie robił, gdziekolwiek byś nie spał, o tej nocy, w pozytywnym sensie, trudno będzie zapomnieć.

#IceStoryGo: Finlandia, Kemi. Dzień 1

by

Minęły święta, minął nowy rok i po miesiącu, zgodnie z obietnicą wracamy na północne tory. Blog milczał kilka tygodni, ale mieliśmy dobry powód. Setny post na blogu, na stulecie niepodległej Finlandii! W ramach naszego projektu #IceStoryGo, udaliśmy się w pierwszą zagraniczną podróż. W ciągu najbliższych miesięcy odwiedzimy wszystkie nordyckie stolice, kilka hoteli i zaliczymy sporo lokalnych atrakcji. Wrażenia opiszemy, sfotografujemy i w miarę możliwości sfilmujemy 🙂 Dzisiejszy dzień był pełen wrażeń, podobnie jak wczorajszy, kiedy to poznaliśmy w samolocie przedziwnego człowieka. Trzy godziny słuchaliśmy o amerykańskiej polityce, Świętym Mikołaju w Chinach, piciu wódki w bieliźnie i tym, że gość w przyszłym roku zostanie prezydentem Finlandii. Na koniec zaprosił nas do swojej chatki w lesie, obiecując święty spokój i odpaloną saunę. Ale cholera jasna, tak się zaczynają wszystkie horrory. Nasze dotychczasowe wyobrażenia o zamkniętych, zimnych Finach legły w gruzach. Lepiej nie mogło się zacząć.

IceStory wśród Top 50 najbardziej wpływowych blogów podróżniczych 2016

by

Niezwykle miło nam poinformować, że dostaliśmy niezwykły prezent po pierwszym roku działalności. Zabakcylowani uznali, że jesteśmy jedną z pięciu najbardziej wpływowych par wśród blogerów podróżniczych. Umieszczono nas też w bardzo doborowym towarzystwie 50 blogów, z którymi naprawdę warto się zapoznać. Dziękujemy za wsparcie Zabakcylowanym, ale przede wszystkim naszym czytelnikom, dzięki którym, co tu kryć, chce nam się ciągle jechać do przodu 🙂

 

Pozostałych 49 blogów znajdziecie TUTAJ

Do zobaczenia w styczniu!

by

Pomimo znaków na niebie i ziemi, to był ciężki rok. W ostatnim czasie zdarzyło się bardzo dużo dobrego, ale też wystarczająco dużo złego, aby zastanowić się, co dalej. Przeanalizowaliśmy plany, możliwości i potrzeby i z tych kalkulacji wyszło nam, że musimy wziąć wolne. Mniej więcej do połowy stycznia. Do tego czasu na blogu będzie się działo niewiele albo nic. Ale zostańcie na stanowiskach, bo:

  • Reaktywujemy lekko zakurzone „Rozmowy o Północy”,
  • efekt naszego projektu o opuszczonych farmach przybierze ostatecznego kształtu,
  • pierwszym kierunkiem na #IceStoryGo, będzie niesamowita Laponia.

Chcielibyśmy również powiedzieć Wam, że IceStory to od początku blog, który został założony i prowadzony przez dwie, prywatne osoby. Pomimo wielu propozycji reklam, nadal nie działamy komercyjnie, czekając na księcia z bajki. A więc wszystko, co się na tej stronie pojawia jest wynikiem niezależnej pracy, naszej oraz naszych przyjaciół. Wierzymy, że taki kierunek ma sens, a choć nie unikamy błędów, to ciągle jest w tym dużo wartości. Mamy nadzieję, że również i dla Was.

Świątecznego wszystkiego dobrego i jeszcze lepszego 2017!

Do poczytania i..wszystko na to wskazuje, zobaczenia 😉

BiP

 

 

WYNIKU KONKURSU: RZUĆ WSZYSTKO I WYJEDŹ NA ISLANDIĘ

by

Drodzy,

przedstawiamy Wam zwycięską piątkę, w kolejności od największej ilości głosów w komentarzach. Dodatkowo postanowiliśmy nagrodzić dwoje autorów, których filmy również podobały się jury.

Miejsce I

Joanna Gostomska – film nr 21 – noclegi na Islandii + voucher

Miejsce II

Bartek Błażków – film nr 13 – bilet w jedną stronę na Islandię

Miejsce III

Agata Marchewka – film nr 9 – książki + islandzka niespodzianka

Miejsce IV

Milena Szczęsna – film nr 20 – książki

Miejsce V

Krzysztof Zgierski – film nr 10 – książki

 

Dodatkowo chcielibyśmy nagrodzić islandzkim drobiazgiem Katarzynę Kajdasz oraz Darię Borkowską

Zwycięzcy – gratulacje i skontaktujcie się z nami mailowo na konkurs@icestory.pl.

W sprawie upominków od Mojej Norwegii, skontaktujemy się mailowo z dziesięcioma losowymi osobami, które głosowały na naszej stronie używając adresu podanego w komentarzu.

Dziękujemy wszystkim za udział w ostatnim tego typu konkursie na naszej stronie.

 

 

Konkurs: Rzucić wszystko i wyjechać na Islandię – najlepsza dwudziestka trójka

by

Od ostatecznego terminu wysłania konkursowych filmów minął tydzień, więc najwyższy czas poprosić Was o pomoc z wyborze Zwycięzcy, który zgarnie nagrodę główną. Spośród prawie siedemdziesięciu filmów nasze sześcioosobowe jury wybrało najlepsze 23 prace, którą przedstawiamy poniżej. Dodatkowa trójka wynika z tego, że mieliśmy jednakową ilość głosów, a za nic w świecie nie chcielibyśmy kogoś przez to zdyskwalifikować. Każdy z filmów ma swój numer (kolejność jest przypadkowa) – to właśnie one będą stanowić podstawę głosowania.

Męż w Norwegi co robic?

by

Minął rok. IceStory urosło do rozmiarów miłego trolla z islandzkich pastwisk. Rano wypiliśmy kawę, pospaliśmy do dziesiątej, a teraz siedzimy przed TV i oglądamy prace, które nadesłaliście do nas w ramach konkursu. Jest ich dokładnie 64. Zdecydowana większość wpisała się w regulamin. Kilka pierwszych filmów sugeruje, że sąsiedzi zorganizują nam eksmisję z powodu niekontrolowanych wybuchów śmiechu. Tak, nikt nie mówił, że będzie łatwo.

Spomiędzy zgłoszeń, razem z polsko – islandzkim jury, wyciągniemy na pewno te, które zaprezentujemy na stronie 7 bądź 8 grudnia. Wtedy też poprosimy Was o pomoc w wyborze pięciu najlepszych propozycji, z których IceStory, IcyDreamland i nasi przyjaciele ze Szczecina wybiorą szczęśliwca, który w 2017 roku uda się na niezwykłą wycieczkę po Islandii oraz zanocuje w jednym z kilku luksusowych hoteli sieci KEA. Pozostałe osoby postaramy się nagrodzić czymś, o czym sami na razie nie mamy pojęcia..:)

Tymczasem zapraszamy Was na roczne podsumowanie. Poniżej przedstawiamy hasła, po których znajdowano nas w sieci. Nie wiemy czy osoby, które po nich trafiły, znalazły to, czego szukały, więc z chęcią odpowiemy teraz na wszystkie, nawet najgłupsze pytania:

O (nie)pisaniu, o Was i tym, co nadchodzi

by

O dwunastej stoimy naprzeciwko wyliniałego parapetu i gapimy się w brudne okno. Islandia. Za szybą drzewa udają jesień, trawnik wczesną wiosnę, a kawałek styropianu, który przywędrował z innej dzielnicy, daje nadzieję na pierwszy porządny śnieg. Przyjemnie. Przez niebo optymistycznie przekłuwają się cienkie promienie i prawie chce nam się wyjść zobaczyć, w którym miejscu dotykają ziemi. Zewnątrz jest bardziej poukładany niż środek. Kto by pomyślał. Chaos na dywanie, na półkach, strach spojrzeć do kuchni. W głowie też nie lepiej, choć przecież co dwie, to nie jedna. Blog straszy dziurą w publikacjach, tablica z pomysłami na posty leży pod stołem, blat odbija się w wyłączonym telewizorze. Może gdybyśmy wykupili pakiet kablówki byłoby łatwiej ogarnąć ten chaos, a nie gapić się na siebie i powtarzać – jak do tego doszło.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij