Whispering stones #2: Nie jestem z Fiordów Zachodnich

by

Mówią, że żyje tu najwięcej potworów i czarnoksiężników. Twierdzą też, że folklor jest tu ciągle żywy i nie służy do upiększania świąt ani karnawalizacji życia. Arnarfjörður jest drugim co do wielkości fiordem na zachodzie Islandii. Jest jednym z najpiękniejszych miejsc w kraju, z powodu różnorodności krajobrazu, majestatycznych gór skąpanych w chmurach i izolacji, której, jeśli jej szukasz, możesz tu dostać tyle ile dusza zapragnie.

Fiord ciągnie się serpentynami górskiej drogi przez trzydzieści kilometrów. Najszersze miejsce to jedna trzecia tej trasy. Od północy graniczy ze Slettanes, a od południa z Kopur. Między Arnarfjörður a Dyrafjordur leży najwyższy szczyt Fiordów Zachodnich – Kaldbakur (998 m.n.p.m.), często mylony ze szczytem o tej samej nazwie w Eyjafjörður. Prawie niezauważenie mijamy Dyjandi, którego za nic nie daje się sfotografować w deszczu i mgle. Choć jego nazwa w wolnym tłumaczeniu to „grzmiący”, jego rozpiętość przy wylocie sięga trzydziestu metrów, to przez złą pogodę słychać tylko cichy szum i owcze kopyta. Pod samochodem ciągle kotłują się kamienie, więc o podróży w ciszy nie może być mowy. Jedziemy wolno, oglądając dziesiątki domków letniskowych wyrastających w miejscach, o których możemy zaledwie pomarzyć. Mija godzina zanim dostrzegamy większe skupisko zabudowań. W oddali biały kościół, dom z trawą na dachu i jasny budynek. Zastanawiamy się czy zjechać z szutrowej drogi. Coś nam mówi, że powinniśmy, musimy. Decydujemy się zaparkować obok wzgórza obsianego łubinami i porozmawiać z kimkolwiek. Wtedy jeszcze tego nie wiedzieliśmy, ale podróż miała swój początek w Hrafnseyri – miejscu, gdzie zaczęło się wszystko. Gdzie zaczęła się niepodległa Islandia.

Whispering stones #1: Przekopywanie fasolki, czarne barany i kalosze z Batmanem

by

Islandia to przedziwny kraj. Na pierwszym meczu w mistrzostwach Europy na stadionie we Francji zasiadło od 4 do 8% populacji kraju, podczas przekopywania fasolki można spotkać Hafthora J. Bjornssona, wcielającego się w postać „Góry” w serialu Gra o Tron, a sprzedawca agregatów, gdy dowiaduje się o tym, że jutro jedziemy na projekt, sprzedaje nam swój odchył na punkcie opuszczonej Islandii. Dzięki niemu mamy robotę na następne pół roku.

„Opowiedz swoją północną historię” #4

by

Zwyciężczyni naszego konkursu „Opowiedz swoją północną historię”, Olga Pokorska, jest już na Svalbardzie. Korzysta z jasnych dni i białych nocy. My tymczasem w Polsce, zakopani w Beskidzie Niskim pod wirtualną stertą notatek, wspomagani winem i wyśmienitymi pierogami, przygotowujemy się na warsztaty z Wydawnictwem Czarne, przez które milczenie na blogu przedłuży się przynajmniej do 15 czerwca. Bo właśnie w połowie miesiąca rozpoczynamy projekt „Whispering stones – stories about abandoned Iceland”, podczas którego spędzimy trzy tygodnie na opuszczonych farmach. Wśród wiatru i niezachodzącego słońca porozmawiamy z rodzinami o tym, co było, a już z pewnością nie wróci. Zdecydowaliśmy się przenieść projekt na czerwiec, nieobwarowani jarzmem sponsorów i zwyczajną chęcią realizacji czegoś, co jest dla nas ważne. Wykonaliśmy 90% planu, podpisaliśmy cyrograf z bankiem i mamy w tyle głowy jeszcze tylko kilka rzeczy, które na spokojnie załatwimy w Reykjaviku (np. kupić cholerne kalosze).

Niedawno w Radio Merkurym, które jest naszym medialnym patronem gościł Piotr (audycja do posłuchania TUTAJ), a 13 czerwca zaproszeni jesteśmy we dwójkę na godzinę 21:00.

Tymczasem przedstawiamy Wam ostatnią już część prac, nadesłanych na konkurs „Opowiedz swoją północną historię”. Przeczytacie opowieść Oli (słuchowisko najpewniej w lipcu), zobaczycie obrazy i zdjęcia, a także komiks 🙂 Dziękujemy raz jeszcze wszystkim za fantastyczną zabawę, nadesłane prace i serce, jakie włożyliście w ich wykonanie. To był dobry początek wiosny. A od piętnastego czerwca, czeka nas lato i opuszczona Islandia.

Most commented posts

Hen. Na północy Norwegii – konkurs

piątek, Kwiecień 29, 2016

Hemingway już w latach dwudziestych ubiegłego wieku bawił się z przyjaciółmi w skrótowce. Legendarne opowiadanie ...

Wygraj bilety na Svalbard!

niedziela, Styczeń 31, 2016

Jeżeli Tobie również od jakiegoś czasu marzy się napicie ruskiej wódki obok opuszczonej kopalni prawie ...

Islandia bywa przerażająca

czwartek, Październik 29, 2015

Już tu jest. Czuć ją w powietrzu. Dosłownie widzisz, kiedy wychodzisz palić na balkon. Normalnie ...